Albertus i Berthold Wolpe

Albertus to krój łączący liczne sprzeczności. Powstał w tradycji niemieckiej typografii, ale największą karierę zrobił w Anglii, a największego fana ma w Hollywood. Kształt liter nawiązuje do starożytnych korzeni pisma łacińskiego, ale w 2020 roku ciągle wygląda świeżo i nowocześnie. Kiedy trzeba jest monumentalny i uroczysty, ale potrafi być także praktyczny, zabawny i intrygujący. Jednocześnie ma szeryfy i ich nie ma.

Pobierz darmowy e-book o typografii

Listę można ciągnąć dalej, ale warto przede wszystkim przyjrzeć się jego historii oraz jego twórcy, którego śmiało można zaliczyć do dwudziestowiecznego typograficznego panteonu.

Krój Albertus
Tekst złożony za pomocą kroju Albertus Nova.
Wzornik z pismem Albertus.
Wzornik z pismem Albertus. U dołu widać alternatywne znaki „M” oraz „W”.

Kto jest twórcą Albertusa?

Berthold Wolpe (1905–1989) – niemiecki projektant, od 1935 roku mieszkający w Anglii (emigrował ze względu na żydowskie pochodzenie, w 1947 został obywatelem brytyjskim). Najbardziej zasłynął jako projektant pism, ale zajmował się również grafiką wydawniczą jako dyrektor artystyczny w londyńskim wydawnictwie Faber & Faber (przygotował około 1500 okładek i obwolut, w których Albertus odgrywał bardzo ważną rolę). Pracował również jako wykładowca na uczelniach artystycznych oraz napisał kilka publikacji poświęconych historii pisma.

Przykłady okładek zaprojektowanych przez Wolpego. A Girl in Winter należy do serii paperbacków Faber & Faber, za którą również był odpowiedzialny (można ją poznać po czarnym pasku z nazwą firmy z boku).
Przykłady okładek zaprojektowanych przez Wolpego. A Girl in Winter należy do serii paperbacków Faber & Faber, za którą również był odpowiedzialny (można ją poznać po czarnym pasku z nazwą firmy z boku).

W 2017 roku Monotype przygotowało The Wolpe Collection, serię zdigitalizowanych krojów Wolpego przygotowanych przez Toshiego Omagariego (tutaj film o projekcie).

Inne kroje Wolpego to m.in:

Krój Sachsenwald
Krój Wolpe Sachsenwald™
  • Sachsenwald (1937–1938) – krój gotycki zainspirowany duchem modernizmu. Ze względu na drugą wojnę światową nie trafił nigdy do szerszej dystrybucji, chociaż Wolpe liczył, że rozpocznie on nową modę na kroje tego typu. Powszechnie jednak utożsamienie pism gotyckich z nazistowskimi Niemcami storpedowało karierę Sachsenwalda.
Krój Fanfare
Krój Wolpe Fanfare™
  • Fanfare (1937) – nietypowe pismo tytułowe. Bardzo wąskie, pochylone, ekspresyjne, między pismem bezszeryfowym a naśladującym szyldowe liternictwo. Równie dobrze mogłoby powstać w 2020 roku.
Krój Pegasus
Krój Wolpe Pegasus™ . Warto zwrócić uwagę na niekonsekwencję w grubości środkowej kreski w „A” i „H” oraz nietypowy kształt „K” oraz „g”. Według Toshiego Omagariego żaden z górnych szeryfów w tym kroju nie wygląda tak samo.
  • Pegasus (1937) – krój tekstowy, który oryginalnie miał być partnerem dla tytułowego Albertusa. Omagari, pracując nad cyfrową wersją pisma, zauważył szereg nieregularności i – z typograficzno-konserwatywnego punktu widzenia – błędów, jak np. różna grubość poziomych kresek w „A” i „H”. Na uwagę zasługuje też nietypowy kształt „g”. Te wszystkie niedoskonałości nie przeszkadzają jednak, by Pegasusem się zainteresować, a tylko dodają mu charakteru i sprawiają, że zupełnie się nie zestarzał. Omagari skomentował Pegasusa: „Ten krój dużo mnie nauczył. Nie musisz być superprecyzyjny projektując poszczególne znaki, a i tak wszystko może zadziałać”.

Kiedy powstał Albertus?

Wolpe nad Albertusem pracował w latach 1932–1940. Pracę zlecił Stanley Morrison z Monotype, jeden z najważniejszych dwudziestowiecznych typografów, znany powszechnie jak twórca pisma Times New Roman.

Morrisona zaintrygowało liternictwo Wolpego grawerowane w brązie, które stało się punktem wyjścia dla projektu. Ten epigraficzny rodowód widać w Albertusie bardzo wyraźnie.

W 1935 Albertus zadebiutował w wersji składającej się wyłącznie z wielkich liter, w 1940 Wolpe uzupełnił go o minuskułę.

Debiut Albertusa w wersji wersalikowej na okładce „Monotype Recorder”.
Debiut Albertusa w wersji wersalikowej na okładce „Monotype Recorder”.

Co ciekawe, krój nazwano na cześć Alberta Wielkiego, średniowiecznego filozofa i teologa z Kolonii, który był m.in. nauczycielem Tomasza z Akwinu. Choć w kroju daje się wyczuć ducha „dawności”, to często wykorzystuje się je w projektach jak najbardziej związanych ze współczesnością.

Okładki wykorzystujące Albertusa.

Klasyfikacja i podobne kroje

Albertus należy do krojów, którego nie sposób przyporządkować do jednej kategorii. Tibor Szántó w kultowej książce Pismo i styl pisze, że Albertus „zalicza się raczej do antykwy bezszeryfowej”, ze względu na minimalnie tylko zaznaczone szeryfy i wskazuje na podobieństwo do rytych w kamieniu napisów z czasów rzymskich – choć charakter tego kroju wynika przede wszystkim ze wspomnianego grawerowanego liternictwa.

Wśród pokrewnych krojów trzeba wymienić Optimę Hermanna Zapfa (1958), która również ma mikroszeryfy oraz kontrast nawiązując do duktu pisma. Optima jednak w dużym stopniu bazuje na antykwie renesansowej i w związku z tym jest dużo lżejsza i mniej ekspresyjna. Kroje w podobnym stylu do Albertusa to także Friz Quadrata (Ernst Friz, 1965) czy – z bardziej współczesnych – Alverata (Gerard Unger, 2014).

Optima Hemann Zapf
Optima Hermanna Zapfa
Friz Quadrata
Friz Quadrata Ernsta Friza

Trzeba też zwrócić uwagę na trop podsunięty przez Szántó i kroje typu Trajan, które wprost nawiązują do rzymskiego liternictwa. W angielskich źródłach pisma z takim kształtem szeryfów nazywa się glyphic serif, bracketed serif bądź flare serif. Ciekawym przykładem z podobnego co Albertus okresu jest Weiss (1928) Emila Weissa, w którym można dostrzec wpływy ekspresjonizmu i art nouveau.

Plansza tytułowa „Egzorcysty” Williama Friedkina złożona pismem Weiss.
Plansza tytułowa filmu „Egzorcysta” Williama Friedkina złożona pismem Weiss.

Wersje cyfrowe Albertusa

Istnieje kilka cyfrowych wersji kroju. W ramach wspomnianego The Wolpe Collection (Monotype) dystrybuowany jest Albertus Nova. Bitstream swoją wersję nazwało Flareserif 821, z kolei wariant autorstwa SoftMaker znany jest pod nazwą Adelon Serial.

Tutaj z kolei można znaleźć darmową digitalizację kroju – A028.

W 2011 powstał Carter Sans – krój zainspirowany Albertusem stworzony przez Matthew Cartera we współpracy z Danem Reynoldsem.

Cechy charakterystyczne i identyfikacja

Albertusa bardzo łatwo rozpoznać, dzięki kilku charakterystycznym literom. Przede wszystkim od razu w oczy rzuca się „M”, którego środkowe kreski nie dochodzą do poziomu linii bazowej. Z kolei „U” ma po prawej dodatkową kreskę.

Projektanci najczęściej korzystają z wersalików, małe litery mają z kolei większy kontrast, widoczny zwłaszcza przy łączeniu kresek. Nietypowe, mocno ścięte oczko ma „a”, które także może posłużyć do identyfikacji kroju.

Charakterystyczne dla Albertusa litery.
Charakterystyczne dla Albertusa litery.

Łatwo tez zidentyfikować Albertusa po cyfrach.

Cyfry z kroju Albertus.

Niezależnie od tych nietypowych rozwiązań tekst złożony Albertusem daje bardzo szczególny efekt (dlatego też trudno znaleźć dla niego alternatywę) i gdy świadomie zobaczymy go parę razy, rozpoznawanie go przyjdzie bardzo łatwo.

Kariera Albertusa, czyli gdzie go można spotkać

Albertus zrobił niesamowitą karierę i to we wszystkich dziedzinach projektowania graficznego, od edytorstwa, przez komunikację wizualną, reklamę, muzykę, aż do filmu. Trudno nie zachwycić się tytułem książki złożonym Albertusem czy napisami wyświetlonymi na kinowym ekranie. Choć może nie dorównuje popularnością Futurze i Helvetice, to jednak wpływ tego kroju na przestrzeń wokół nas jest niezaprzeczalny.

Po II wojnie światowej Albertus trafił na tabliczki z nazwami ulic w Londynie i wraz z krojem Johnston stworzył typograficzny obraz tego miasta (pismo Wolpego spotkać można przede wszystkim w londyńskim City). To wraz z okładkami cieszącego się dużym prestiżem wydawnictwa Faber & Faber wypromowało krój w Wielkiej Brytanii.

Albertus na ulicach Londynu. Fot: Flickr: Finsbury Circus::City of London | aut. den99

W latach 80. szczególnie zainteresował brytyjskie zespoły i trafił m.in. na okładki płyt The Smiths i New Order.

New Order Ceremony in a lonely place. Okładka wykorzystuje krój Albertus.
Rank, The Smiths. Okładka wykorzystuje krój Albertus

Bliżej naszych czasów używał go m. in. Coldplay, choć za oceanem już wcześniej w zupełnie innym klimacie znalazł się na okładce The Beach Boys (co ciekawe, także w wersji minuskułowej).

Coldplay „Parachutes”. Okładka wykorzystuje krój Albertus.
„Surfin' Safari” płyta The Beach Boys. Na okładce krój Albertus.

Kibice piłki nożnej kojarzą z kolei na pewno herb Liverpoolu F.C., jednak niewielu wie, że nazwę klubu i słynne motto „You’ll never walk alone” także złożono Albertusem.

Liverpool F.C. herb

Gwiazda Albertusa rozbłysła także bardzo mocno na ekranie. Szlaki przetarł popularny brytyjski serial z lat 60. The Prisoner, a w latach 80. krój zdobył chyba największego fana, czyli Johna Carpentera. Reżyser takich filmów jak Coś, Oni żyją czy Ucieczka z Nowego Jorku wykorzystał Albertusa w czołówkach większości swoich dzieł. Nina Saxon, która projektowała napisy dla tego ostatniego filmu, zapytana o ten wybór stwierdziła, że zaproponowała Carpenterowi wiele rozwiązań, jednak zadowolił go dopiero krój Wolpego[1].

The Prisoner
John Carpenter używał kroju Albertus w niemalże wszystkich filmach.
Coś? Oni żyją? Wielka draka w chińskiej dzielnicy? Może to być każdy z filmów Carpentera…

Co ciekawe, w Londynie znajduje się ulica Johna Carpentera. Tabliczka wykorzystuje Albertusa, choć to tylko zbieg okoliczności. Nazwa ulicy upamiętnia bowiem postać z XIV wieku, a zbieżność imion jest przypadkowa.

Ulica Johna Carpentera
Nieoszlifowane diamenty – wykorzystano niestandardowe „2”, które przypomina mocno „9”.
Nieoszlifowane diamenty – wykorzystano niestandardowe „2”, które przypomina mocno „9”.

Albertusa przypomnieli też ostatnia bracia Safdie w Nieoszlifowanych diamentach. Zdaje się, że nieprędko odejdzie do lamusa, zwłaszcza że moda na takie kroje wraca, a wraz z projektem The Wolpe Collection można zaobserwować wzrost zainteresowania postacią jego twórcy.

Bibliografia

Berthold Wolpe at Faber (1941–1975), The Thought Fox.

Bryant S., Adventures in the Monotype Archive: The Sad Story of Sachsenwald, bigjumpress.wordpress.com.

Cleaver P., Berthold Wolpe The Total Man, 2018.

Dawood S., Delving into the life of Berthold Wolpe: the German Jewish designer who fled the Nazis, designweek.co.uk, 2018.

Fleischmann G., A Revival of Typefaces for Book Design from Berthold Wolpe, creativepro.com, 2017.

Nicholas D., The Work of Berthold Wolpe, „Art and Industry” May 1940.

Ran D., The typefaces of London, avidmode.com, 2013.

Raynolds D., From Offenbach to London: Berthold Wolpe’s Monotype typefaces and the new Berthold Wolpe Collection from Monotype, typeoff.de, 2017.

Sinclair M., Berthold Wolpe: An Uncommon Type, creativereview.co.uk.

Sinclair M., The life – and character – of Berthold Wolpe examined in a new show, creativereview.co.uk.

Szántó T., Pismo i styl, tłum. E. Ławnik, Wrocław–Warszawa–Kraków 1968.

Taylor R., Directed by John Carpenter, fontsinuse.com, 2017.

The Wolpe Collection

Wolpe, Albertus and Faber’s Classic Covers, The Thought Fox.


[1] Innym tak konsekwentnym reżyserem jest chyba tylko Woody Allen, który w filmach wykorzystuje krój Windsor z 1905 roku. Dużo pisze się o przywiązaniu Stanelya Kubricka do Futury, jednak nie wykorzystywał on jej w każdym ze swoich filmów.

Zapisz się na newsletter

Grzegorz Fijas
Projektant, grafik, miłośnik typografii, a z wykształcenia polonista i edytor.